Alexander Fickers
Wówczas ukończyłem studia z zakresu budowy maszyn o specjalizacji obsługa techniczna statków powietrznych i lotnisk. Od dzieciństwa interesowałem się mechaniką i budową maszyn, co wynikało przede wszystkim z działalności zawodowej ojca. Był on z wykształcenia narzędziowcem, pasjonatem techniki i udziałowcem w przedsiębiorstwie mechanicznym.
Moja ścieżka zawodowa skupiała się na różnych dyscyplinach, jak rozwój, przeglądy, zarządzanie projektami, produkcja czy sprzedaż, zarówno w dziedzinie projektowej jak i produktowej. Wszystkie one wiązały się z moimi zainteresowaniami technicznymi, ale z biegiem czasu coraz bardziej wciągała mnie tematyka sprzedaży i zarządzania. Tym samym technika stopniowo schodziła na dalszy plan, pozostając solidnym filarem zadań związanych ze sprzedażą i zarządzaniem. Zanim rozpocząłem karierę w Faymonville, przez sześć lat pracowałem na stanowisku dyrektora operacyjnego w międzynarodowym przedsiębiorstwie z branży budowy maszyn na potrzeby żeglugi powietrznej. Chociaż praca ta była dla mnie ciekawa, czegoś mi w niej brakowało. To coś znalazłem w Faymonville: rodzinne przedsiębiorstwo o sprecyzowanej wizji. Poza tym przypadły mi do gustu swojskie, surowe, ale serdeczne podejście do „zabierania się do rzeczy”, sprawne procesy i szybkie decyzje. Tutaj obecna jest nie tylko wizja, lecz także odpowiednie strategie i działania. Jasno określona wizja obejmowała oczywiście również rozwój Faymonville pozwalający przekształcić się ze stabilnego wschodniobelgijskiego przedsiębiorstwa w lidera światowego rynku.
Przyszedłem do Faymonville, by podjąć wyzwanie „Cometto”, przy czym punkt ciężkości spoczywał na sprzedaży. Łączny zakres mojej odpowiedzialności został poszerzony, a do moich obowiązków należało zajmowanie się rozwojem i rozbudową całego przedsiębiorstwa we wszystkich jego obszarach. To wyzwanie dobrze wpasowywało się w doświadczenia, które przyniosłem ze sobą jako wartość dodaną, w mój życiorys zawodowy i moją radość tworzenia. Piastując takie stanowisko, przykładam szczególną wagę do brania odpowiedzialności za własne decyzje, a także wyciągania wniosków i określania, co jest istotne dla przedsiębiorstwa i jakie są priorytety. Ponadto sądzę, że dla ustawicznego sukcesu przedsiębiorstwa kluczowymi czynnikami są wyraziste jakości w takich obszarach jak komunikacja, motywacja, organizacja i zdolność kierowania ludźmi w zespole. Nie istnieje żadne „ja”, jest tylko „my”, co ma kluczowe znaczenie dla sukcesu. Poszanowanie i niezawodność to kolejne istotne wartości, które należy kultywować, kierując się mottem: „Robimy, co mówimy, mówimy, co robimy”.
Szczególna uwaga po przejęciu Cometto w roku 2017 skupiała się jednoznacznie na pozyskiwaniu zamówień, bowiem w tym zakresie sytuacja była krytyczna. Przekonanie zarówno klientów jak i pracowników do „nowego Cometto” nie było łatwe. Równie istotne było zidentyfikowanie kluczowych i właściwych ludzi w przedsiębiorstwie oraz ulokowanie ich we właściwym miejscu, ale także rozstanie się z pracownikami, którzy nie wierzyli w powodzenie nowej strategicznej i mentalnościowej orientacji. Pierwsze poczynione kroki obejmowały intensyfikację działań sprzedażowych i zwiększenie rozpoznawalności marki Cometto. Poza tym zmianie uległa filozofia prowadzenia przedsiębiorstwa, bowiem odtąd to nie wyjątkowość miała pierwszeństwo przed standardem, lecz odwrotnie. Najpierw produkcja musiała nabrać odpowiednich rozmiarów, zanim można było przejść do realizacji projektów specjalnych. Obszerna i wysublimowana wiedza technologiczna były dostępna, ale zadanie polegało teraz na przekuciu tej wiedzy w efektywną produkcję wysokojakościowych produktów. Była to bardzo intensywna praca, ponieważ wcześniej coś takiego nie miało miejsca w tak szerokim zakresie. Podobnie jak w innych lokalizacjach grupy Faymonville, tak i tu inwestowano w infrastrukturę produkcyjną i procesy.

Alexander Fickers
Wówczas ukończyłem studia z zakresu budowy maszyn o specjalizacji obsługa techniczna statków powietrznych i lotnisk. Od dzieciństwa interesowałem się mechaniką i budową maszyn, co wynikało przede wszystkim z działalności zawodowej ojca. Był on z wykształcenia narzędziowcem, pasjonatem techniki i udziałowcem w przedsiębiorstwie mechanicznym.
Moja ścieżka zawodowa skupiała się na różnych dyscyplinach, jak rozwój, przeglądy, zarządzanie projektami, produkcja czy sprzedaż, zarówno w dziedzinie projektowej jak i produktowej. Wszystkie one wiązały się z moimi zainteresowaniami technicznymi, ale z biegiem czasu coraz bardziej wciągała mnie tematyka sprzedaży i zarządzania. Tym samym technika stopniowo schodziła na dalszy plan, pozostając solidnym filarem zadań związanych ze sprzedażą i zarządzaniem. Zanim rozpocząłem karierę w Faymonville, przez sześć lat pracowałem na stanowisku dyrektora operacyjnego w międzynarodowym przedsiębiorstwie z branży budowy maszyn na potrzeby żeglugi powietrznej. Chociaż praca ta była dla mnie ciekawa, czegoś mi w niej brakowało. To coś znalazłem w Faymonville: rodzinne przedsiębiorstwo o sprecyzowanej wizji. Poza tym przypadły mi do gustu swojskie, surowe, ale serdeczne podejście do „zabierania się do rzeczy”, sprawne procesy i szybkie decyzje. Tutaj obecna jest nie tylko wizja, lecz także odpowiednie strategie i działania. Jasno określona wizja obejmowała oczywiście również rozwój Faymonville pozwalający przekształcić się ze stabilnego wschodniobelgijskiego przedsiębiorstwa w lidera światowego rynku.
Przyszedłem do Faymonville, by podjąć wyzwanie „Cometto”, przy czym punkt ciężkości spoczywał na sprzedaży. Łączny zakres mojej odpowiedzialności został poszerzony, a do moich obowiązków należało zajmowanie się rozwojem i rozbudową całego przedsiębiorstwa we wszystkich jego obszarach. To wyzwanie dobrze wpasowywało się w doświadczenia, które przyniosłem ze sobą jako wartość dodaną, w mój życiorys zawodowy i moją radość tworzenia. Piastując takie stanowisko, przykładam szczególną wagę do brania odpowiedzialności za własne decyzje, a także wyciągania wniosków i określania, co jest istotne dla przedsiębiorstwa i jakie są priorytety. Ponadto sądzę, że dla ustawicznego sukcesu przedsiębiorstwa kluczowymi czynnikami są wyraziste jakości w takich obszarach jak komunikacja, motywacja, organizacja i zdolność kierowania ludźmi w zespole. Nie istnieje żadne „ja”, jest tylko „my”, co ma kluczowe znaczenie dla sukcesu. Poszanowanie i niezawodność to kolejne istotne wartości, które należy kultywować, kierując się mottem: „Robimy, co mówimy, mówimy, co robimy”.
Szczególna uwaga po przejęciu Cometto w roku 2017 skupiała się jednoznacznie na pozyskiwaniu zamówień, bowiem w tym zakresie sytuacja była krytyczna. Przekonanie zarówno klientów jak i pracowników do „nowego Cometto” nie było łatwe. Równie istotne było zidentyfikowanie kluczowych i właściwych ludzi w przedsiębiorstwie oraz ulokowanie ich we właściwym miejscu, ale także rozstanie się z pracownikami, którzy nie wierzyli w powodzenie nowej strategicznej i mentalnościowej orientacji. Pierwsze poczynione kroki obejmowały intensyfikację działań sprzedażowych i zwiększenie rozpoznawalności marki Cometto. Poza tym zmianie uległa filozofia prowadzenia przedsiębiorstwa, bowiem odtąd to nie wyjątkowość miała pierwszeństwo przed standardem, lecz odwrotnie. Najpierw produkcja musiała nabrać odpowiednich rozmiarów, zanim można było przejść do realizacji projektów specjalnych. Obszerna i wysublimowana wiedza technologiczna były dostępna, ale zadanie polegało teraz na przekuciu tej wiedzy w efektywną produkcję wysokojakościowych produktów. Była to bardzo intensywna praca, ponieważ wcześniej coś takiego nie miało miejsca w tak szerokim zakresie. Podobnie jak w innych lokalizacjach grupy Faymonville, tak i tu inwestowano w infrastrukturę produkcyjną i procesy.